Wielka Magia i wieloryb. Po co to?

komentarze 4 komentarze
plakat obraz fotomontaż surrealizm

Wielka magia.

Cześć!

O której wstajesz w piątki?
Ja zazwyczaj w piątek wstaję kwadrans po szóstej,
Dziś zerwałam się pół godziny wcześniej.
Wczoraj wieczorem przypłynął do mnie wieloryb i cierpliwego oczekiwania w kącie starczyło mu akurat do bladego świtu.
Za piętnaście szósta pobiegłam do łazienki, następnie zaparzyłam pu-erha. Chwilę później siedziałam przed monitorem, żeby tylko coś sprawdzić, zacząć, zarysować.
Przed dziewiątą nowy świat był poskładany, a ja głodna. W pośpiechu upchnęłam w siebie trzy kanapki z żółtym serem, nieomal naraz, i, żując, poszłam doglądnąć, co tam słychać u wieloryba. Było dobrze. Przełknęłam.
Zazwyczaj bardzo pilnuję tego, żeby dzień zacząć porządnie, czyli śniadaniem. Jestem z tych, którzy wyznają doktrynę o śniadaniu, czyli najważniejszym posiłku dnia.

Powyżej widzisz kadr z wielorybiego świata. Wykonałam go metodą kolażu cyfrowego.

 

Czy wieloryb odwiedził mnie bez zapowiedzi?

Jasne, że nie.

Kilka godzin wcześniej wysłał rakietę, która z całą stanowczością rozszerzyła dla siebie mini przerwę w moim popołudniu.

Pomiędzy rakietą, wielorybem, zleceniem, bakłażanowym sosem i kawą uczepiła się mnie myśl, że muszę się z Tobą czymś podzielić.
Zacznę od tego, iż niedawno, z polecenia, sięgnęłam po książkę Wielka Magia. W  książce tej znalazłam szczegółowo opisane doświadczenia twórcze, dziwnie znajome.
Nie, to nie będzie recenzja książki Wielka Magia.

Po pierwsze, jeszcze Wielką Magię czytam.

Po drugie, wszystko wskazuje na to, że jest ona poradnikiem, notabene kolejnym, o jakim wspominam na tym blogu.

Mnie, jako tej, która w dziewięciu przypadkach na dziesięć wybierze Bałabanova zamiast Allena a półki ma obciążone Hłaską, Pilchem i Stachurą, jednak ciut dziwnie recenzować poradnik optymistycznej amerykańskiej pisarki. Z naciskiem na ciut.
Jednak człowiek wolał by być raczej kojarzony posępnie i straceńczo niż trywialnie i jako czytujący babskie poradniki.

Żartuję. Czytać jeszcze nie skończyłam, ale już gorąco polecam. Wielka Magia otwiera oczy na wiele spraw. Najpierw jednak należy otworzyć się na nią.

 

Żarty na bok. Obrazoholiczka.

Wracając do przyczyny dzisiejszego, spontanicznego listu, oświadczam zarówno Tobie, jak i sobie, coś bardzo ważnego.

  • Robię to, co robię, ponieważ to kocham.
  • Robię to po nic.
  • Robię to, ponieważ sam proces twórczy przynosi mi radość.
  • Robię to i będę robić w dalszym ciągu.
  • Nie będę więcej złorzeczyć na obrazki.
  • Jestem obrazoholiczką.

 

Jeszcze raz wieloryb.

Robię to po nic - powtórzę punkt, który może wydawać się kontrowersyjny.
Owszem, jest fantastycznie, kiedy moje działania obrazkowe przynoszą wymierne finansowe korzyści. Sporo ostatnio rysuję na zlecenie i ogromnie się z tego cieszę.
Najbardziej lubię pracować rysując i malując.
Mimo wszystko, kiedy przypływa do mnie wieloryb, myślę tylko o tym, żeby przedstawić go jak najpiękniej.

Jeśli mogę, rzucam wszystko i poddaję się tworzeniu.

Jako osoba wyterapeutyzowana znam znaczenie takich pojęć jak kompulsja, ucieczka, fiksacja, umiar, równowaga, brak umiaru.

Znam i mam w nosie, akurat w tym konkretnym przypadku.

 

Wielorybie obrazki.

Być może już znasz mojego Wieloryba ze Strony Głównej

Wszystkie wielorybie obrazki (tak, jest ich więcej) możesz odnaleźć tutaj

 

 

A Ty, masz swojego wieloryba?

Masz go? Znasz? Jeszcze się nie poznaliście?

Czy istnieje coś, o czym wiesz, że będziesz się temu poświęcać w każdej sprzyjającej chwili, nawet, jeśli nie przyniesie owo coś korzyści, sławy, chwały, pochwały, cukierka i złamanego grosza?
Jestem bardzo ciekawa, jak te rzeczy mają się u Ciebie i jak radzisz sobie, jeśli wieloryb wymaga uwagi o świcie.

Pozdrawiam cię serdecznie i czekam niecierpliwie na Twoją odpowiedź

Joanna

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Moni
Moni
1 rok temu

Asiu! Nie dość, że się Ciebie fajnie ogląda to i fajnie czyta! 🙂
Moim wielorybem (tak jak Twojej siostruni Domi) są liczby i papierki i mimo przekonania, że też to jest po nic (świata nie nakarmimy wyliczeniem kolejnego VAT-u do zapłaty; no może jedynie kota pana Jarosława K.) To to kochamy! 😀
Pozdrowionka i pamiętaj jutro o śniadanku! ;D

Monika
1 rok temu

Znam i cenię Wielką Magię. Jak zobaczyłam wieloryba to od razu pomyślałam, że masz cos ważnego dla mnie – NIC;) Przeczytałam artykuł i jestem szczęśliwa. Jesteśmy już dwie. Ja piszę wiersze z tego samego powodu 😉 Po NIC;) Ale lubię też pisać na zlecenie 😉

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x