Cześć! Cieszę się, że tu zaglądasz.

Na początek kilka założeń.  Zakładam, że:

  • dysponujesz kilkoma minutami, ażeby zagłębić się w ten tekst
  • kojarzysz sposób, w jaki prowadzę Instagram i, być może, również bloga
  • co najważniejsze - lubisz mój sposób pisania

 

Felietony

Będzie, jak na zachętę do zapisu na Newsletter, nietypowo.
Nie chcę pisać na zasadzie sprawdzę, jak to wygląda u innych i zrobię podobnie, może pyknie, a jak nie pyknie, to wtedy będę się martwić.
Oczywiście, zanim utwierdziłam się w decyzji, że albo zrobię po mojemu, albo nic z tego nie będzie, przejrzałam dziesiątki stron z nadzieją, że może znajdę jakieś wskazówki, lub chociaż inspirację, ale żadna z nich nie zapraszała do newslettera w formie felietonów.

 

Marzenia i przyjemności

Trochę idąc za własnym marzeniem, a trochę wychodząc naprzeciw wszystkim tym osobom, które deklarują, że chcą czytać mnie więcej, wykoncypowałam newsletter, którego wartością nadrzędną ma być przyjemność z czytania.
Nie chcę, jasna sprawa, strzelić sobie w piętę i wysyłać Newslettera pozbawionego informacyjnych i marketingowych. One również znajdą się w mailach, na które, być może, się zapiszesz, ale z pewnością nie będą stanowiły ich kwintesencji.

 

Ptasie plakaty - prezent za zapis

W ramach prezentu za dołączenie do listy subskrybentów (wybacz rymy, ale nie mogłam się powstrzymać) przygotowałam dla Ciebie trzy ptasie plakaty do samodzielnego wydruku, każdy w dwóch formatach: A3 i A4. Poradzi sobie z nimi, władająca kolorem, domowa drukarka, ale równie dobrze możesz skorzystać z usług zewnętrznych, żeby przenieść pliki na papier.

 

Szacunek i zaufanie

Drukuj ile chcesz i wieszaj plakaty gdzie chcesz, ale nie sprzedawaj ich.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mam wielkiego wpływu na to, jak potoczą się losy udostępnionego przeze mnie pliku, jednak ufam, że nasza relacja opiera się na wzajemnym szacunku i, co za tym idzie, obrazki będą wykorzystywane w zgodzie ze swoim niekomercyjnym przeznaczeniem.